Turystyka motocyklowa - Kaszuby i reszta świata

Wszystko

Przyszedł już czas na jakiś update, ponieważ przez większą część maja nic nie napisałem. Nie znaczy to jednak, że nic się nie działo, choć fakt, motocyklowo działo się niewiele. Stało się tak, ze względu na bardzo ważne sprawy do załatwienia, które pochłonęły mnie mocno i nie pozwoliły na bieżące wpisy. Udało mi się jednak już […]

Czytaj dalej

W Święto Flagi znowu byłem na motocyklu. Niestety mimo planów abyśmy jechali z Agą razem, nie udało się. Dzień wcześniej mieliśmy grilla z sąsiadami i Aga nie zmetabolizowała w ciągu nocy całego spożytego alkoholu 😉 . Metabolizowała go jeszcze cały kolejny dzień, kiedy ja w tym czasie, samotnie bo samotnie, przeżywałem cudowne chwile na motocyklu.

Czytaj dalej

Jest 9 maja. Spadł śnieg. W nocy chwycił przymrozek, a dziś z rana zaczął nieśmiało prószyć śnieg. Długo jednak nieśmiały nie był, zachęciła go pewnie niska temperatura więc rozhulał się na dobre. Dramat. Kwiecień zimny, a w maju śnieg… Trzeba poważnie rozważyć wyjazd do UK, tam śnieg nie pada nawet zimą 😉

Czytaj dalej

Tegoroczna majówka zapisała się jako jedna z dłuższych w kalendarzu, licząc z sobotą i niedzielą ostatnich dni kwietnia wyszło łącznie 5 dni. Nawet temperatura dopisała, było w sumie ponad 30*C, 10* pierwszego maja, 10* drugiego i 10* trzeciego 😀 .

Czytaj dalej

Od kilku dni mój blog, zwany wcześniej „blogradka.pl”, stoi na nowej domenie. Jest to podyktowane głównie kosztem przedłużenia zarejestrowanej już domeny, który wynosi ponad 100 zł. Jako, że strona ta nie jest jakimś super, nie wiadomo jakim ważnym, miejscem w internecie (jeszcze 😉 ) to kupiłem dla niej nową domenę za jedyne 12 zł i […]

Czytaj dalej

Jest koniec kwietnia. Jest zimno jak w marcu albo i lutym. 1 kwietnia, jak na prima aprilis przystało, pogoda z nas zażartowała bo było 20 kilka stopni w cieniu na Pomorzu, a na południu kraju jeszcze cieplej. Tego dnia byliśmy z Agą na motorach, mieliśmy grilla z sąsiadami – rozpoczęła się wiosna… i nazajutrz skończyła. […]

Czytaj dalej

No i w końcu zima się skończyła… oby. Nigdy nie wiadomo, czy tak jak w 2012 roku, nie postanowi sobie jeszcze wrócić na kilka tygodni w połowie marca.

Czytaj dalej

Pomysłu na nowy wpis dziś nie mam. W świetle ostatnich wydarzeń w sejmie, ciężko mi zebrać myśli, a więc wspiąłem się na wyżyny swojej kreatywności i znalazłem zdjęcie. Ładne prawda? Dla mniej spostrzegawczych informacja, że to taki sam motorek, jakim we wrześniu pojechałem z Pomorza do Czech, czyli Van Van 🙂

Czytaj dalej

Jutro mam urodziny. 37. Jest zatem pretekst aby znów zacząć pisać. Mam o czym, niestety brakowało mi ostatnio i czasu i odwagi. No może jutro to raczej nie powinienem nic pisać chyba, że z rana ;), ale 17 to już na pewno pojawi się nowa treść 🙂  

Czytaj dalej

Dzisiejszy dzień to powrót do domu. W linii prostej z Oleśnicy do Bytowa będzie blisko 400 km, a jeszcze muszę zahaczyć o Chełmno. Otóż zdarzyło się tak, że w sobotę inni właściciele Van Vanów z Polski jakimś dziwnym trafem, także podróżują na swoich rumakach, a nasze trasy się przecinają. Padło na Chełmno jako, że wirtualnie […]

Czytaj dalej