Turystyka motocyklowa - Kaszuby i reszta świata

Auta amerykańskie

W niedzielę rano wszyscy długo spali poza Sebą, nadleśniczym z okolic Piły, którego o ósmej rano już nie było. Wtedy też zdałem sobie sprawę, widząc jak odjeżdża, że wczoraj wieczorem też go nie było. Być może balował gdzie indziej i z kim innym, a do ośrodka podjechał się spakować… i odjechać bez pożegnania.

Czytaj dalej

Trzeciego dnia, czyli w sobotę, byliśmy już wszyscy w komplecie. Ostatecznie nie dojechały 2 załogi, z Łodzi i z Gliwic. Dzień rozpocząłem w okolicach godziny 12.00 co było spowodowane potwornym kacem. Odwiedziła nas w godzinach wczesnopopołudniowych ekipa dwóch Cadillaków SLS/STS, jeden identyczny jak naszego forumowego kolegi Łukasza czyli tego, który przyjechał Saabem.

Czytaj dalej

W piątkowy poranek obudziłem się bardzo wcześnie. Była to wina głównie kaca jakiego miałem po czwartkowym „piknikowaniu”. Obszedłem ośrodek, posprzątałem ognisko i powoli przygotowywałem się na przyjęcie kolejnych gości w międzyczasie uzupełniając zapasy w pobliskim mieście.

Czytaj dalej

Ostatni weekend maja upłynął mi pod znakiem 4-dniowego pikniku z fanami amerykańskiej motoryzacji. Piknik ten odbył się w Studzienicach pod Bytowem na Kaszubach i zgromadził miłośników amcarów z całej Polski, choć nie było ich wielu. Celem spotkania była integracja we wspólnym gronie, odpoczynek i relaks. Stroniliśmy od wielkich parad i wystaw samochodów dla przypadkowych gapiów. Skupieni […]

Czytaj dalej