Turystyka motocyklowa - Kaszuby i reszta świata

Radek

Popularne

Motocykl

Od kilku dni, z racji fantastycznej pogody poruszam się w miarę możliwości na motocyklu, potocznie zwanym motorem. Motor – słowo w światku motocyklowym często uznawane za błędne, nieprawidłowe a nawet obraźliwe. Dlaczego? Na samochód mówimy też wóz, auto i nikt się pośród samochodziarzy na to nie obraża. Przepraszam – puszkowców.

Van Vanem w Polskę – Dzień 1

Van Van to motocykl 125,  który jest namiastką turystyka ale za to jaką.  Mimo,  że mały to sprawia wrażenie porządnej maszyny, głównie za sprawą balonowy opon,  przez co cały motocykl jest bardzo szeroki i stabilny, no i całkiem przyzwoicie radzi sobie w lekkim terenie. Postanowiłem sprawdzić jak się sprawuje w kilkudniowej trasie. Ruszyłem z Bytowa […]

Amfiteatr w Lipnicy

Szybki wypad na Kujawy

We wtorek 22 czerwca ruszyliśmy z Agą w nietypową wyprawę motocyklową. Jej nietypowość polegała na tym, że zabraliśmy w nią naszego niemal 2-letniego synka.

Najnowsze wpisy

Czas najwyższy na nowy wpis

Jutro mam urodziny. 37. Jest zatem pretekst aby znów zacząć pisać. Mam o czym, niestety brakowało mi ostatnio i czasu i odwagi. No może jutro to raczej nie powinienem nic pisać chyba, że z rana ;), ale 17 to już na pewno pojawi się nowa treść 🙂  

Van Vanem w Polskę – Dzień 5

Dzisiejszy dzień to powrót do domu. W linii prostej z Oleśnicy do Bytowa będzie blisko 400 km, a jeszcze muszę zahaczyć o Chełmno. Otóż zdarzyło się tak, że w sobotę inni właściciele Van Vanów z Polski jakimś dziwnym trafem, także podróżują na swoich rumakach, a nasze trasy się przecinają. Padło na Chełmno jako, że wirtualnie […]

Van Vanem w Polskę – Dzień 4

W Pasterce spało mi się wybornie. Wstałem więc dość wcześnie, wziąłem harcerski prysznic, zapakowałem motocykl i ruszyłem dalej. Dziś celem było Opole, musiałem tam być o 17.00 jako, że koledzy z forum samochodów amerykańskich robili o tej godzinie spotkanie lokalnej grupy. Do 17-ej było jednak sporo czasu, a do zobaczenia mnóstwo pięknych miejsc.

Van Vanem w Polskę – Dzień 3

Trzeciego dnia mojej podróży musiałem wstać wcześnie rano ponieważ był to zwykły dzień roboczy (czwartek 1. września) i Michał oraz jego żona szli do pracy. Po pożegnaniu się z nimi ruszyłem do Wrocławia. Miałem dużo czasu z racji tego, że rozpocząłem motocyklowanie z samego rana, więc postanowiłem we Wrocławiu poszukać sklepu z częściami motocyklowymi i […]

Pałac w Żmigrodzie

Van Vanem w Polskę – Dzień 2

Drugiego dnia ruszyłem w trasę dość późno, bo rano zrobiłem mamie zakupy i musiałem jeszcze zmienić sobie położenie dźwigni hamulca nożnego w motocyklu, ponieważ była ustawiona zbyt wysoko i nie obsługiwało mi się jej wystarczająco wygodnie.

Van Vanem w Polskę – Dzień 1

Van Van to motocykl 125,  który jest namiastką turystyka ale za to jaką.  Mimo,  że mały to sprawia wrażenie porządnej maszyny, głównie za sprawą balonowy opon,  przez co cały motocykl jest bardzo szeroki i stabilny, no i całkiem przyzwoicie radzi sobie w lekkim terenie. Postanowiłem sprawdzić jak się sprawuje w kilkudniowej trasie. Ruszyłem z Bytowa […]

Luis Salom

Jazda na motocyklu jest niebezpieczna, to wie każdy z motocyklowej braci, a także większość zwykłych śmiertelników (bo motocykliści są niezwykli 😀 ), ale czasami o tym zapominamy. Dlaczego zresztą mielibyśmy się tym przejmować? Całe życie jest niebezpieczne. Właściwie sam dar życia, który otrzymaliśmy powoduje, że możemy je stracić tylko dlatego, że je mamy. Może się […]

Amcarowy piknik na Kaszubach – dzień 4 ostatni

W niedzielę rano wszyscy długo spali poza Sebą, nadleśniczym z okolic Piły, którego o ósmej rano już nie było. Wtedy też zdałem sobie sprawę, widząc jak odjeżdża, że wczoraj wieczorem też go nie było. Być może balował gdzie indziej i z kim innym, a do ośrodka podjechał się spakować… i odjechać bez pożegnania.

Amcarowy piknik na Kaszubach – dzień 3

Trzeciego dnia, czyli w sobotę, byliśmy już wszyscy w komplecie. Ostatecznie nie dojechały 2 załogi, z Łodzi i z Gliwic. Dzień rozpocząłem w okolicach godziny 12.00 co było spowodowane potwornym kacem. Odwiedziła nas w godzinach wczesnopopołudniowych ekipa dwóch Cadillaków SLS/STS, jeden identyczny jak naszego forumowego kolegi Łukasza czyli tego, który przyjechał Saabem.

Amcarowy piknik na Kaszubach – dzień 2

W piątkowy poranek obudziłem się bardzo wcześnie. Była to wina głównie kaca jakiego miałem po czwartkowym „piknikowaniu”. Obszedłem ośrodek, posprzątałem ognisko i powoli przygotowywałem się na przyjęcie kolejnych gości w międzyczasie uzupełniając zapasy w pobliskim mieście.