Turystyka motocyklowa - Kaszuby i reszta świata

Amcarowy piknik na Kaszubach – dzień 1

Ostatni weekend maja upłynął mi pod znakiem 4-dniowego pikniku z fanami amerykańskiej motoryzacji. Piknik ten odbył się w Studzienicach pod Bytowem na Kaszubach i zgromadził miłośników amcarów z całej Polski, choć nie było ich wielu. Celem spotkania była integracja we wspólnym gronie, odpoczynek i relaks. Stroniliśmy od wielkich parad i wystaw samochodów dla przypadkowych gapiów. Skupieni byliśmy raczej na swoich potrzebach niż na promowaniu się.

...aż wióry lecą...

…aż wióry lecą…

W czwartek po zapakowaniu Luminy (95 Chevrolet Lumina APV) i Vicki (01 Ford Crown Victoria Police Interceptor) wsiedliśmy do aut, czyli żona z synkiem do Luminy, a ja do „Szeryfa” i pojechaliśmy do Studzienic. Z Bytowa to rzut beretem. Na miejscu w Ośrodku Wczasowym „Czerwiński”, który znalazłem pod koniec lutego tego roku na potrzeby właśnie tego spotkania, zakwaterowaliśmy się i zaczęliśmy piknikować. Na miejscu od kilkudziesięciu minut był już Michał i Arek, obaj z Oleśnicy. Michał przyjechał jakimś BMW bo aktualnie jego amerykaniec (86 Mercury Grand Marquis) jest malowany, a Arek Buickiem Park Avenue z 1993 roku. Rozmowy prowadziliśmy przy piwku i rąbaniu drewna na ognisko, które zaplanowane było na wieczór. Po pewnym czasie od przyjazdu byłem już na tyle „zintegrowany” z resztą grupy, że nie potrafię opisać szczegółów. W międzyczasie dotarł do nas  też Seba, nadleśniczy z okolic Piły i właściciel pięknego Forda Thunderbirda ’84 z całą swoją 3-pokoleniową rodziną i wspólnie spędziliśmy wieczór przy ognisku.

Obyło się bez incydentów i niespodzianek. Michała znam od kilku lat i dużo rozmawialiśmy o przyszłości naszego portalu o samochodach amerykańskich RoadRunners.pl i mozliwościach jego rozwoju. Michał polecał promocję na fb, ja z kolei szukałem w głowie tematów na artykuły i ich potencjalnych autorów. Ożywienie portalu jest konieczne, ponieważ odwiedza go coraz mniej osób, a były czasy, kilka lat temu, że mieliśmy miesięcznie ponad 5 tys. unikalnych wejść. Powodem tego jest brak ruchu na stronie serwisu, którego głównym powodem jest brak nowych artykułów, które kilka lat temu pojawiał się raz w miesiącu, jeśli nie częściej. Coraz więcej obowiązków zawodowych i coraz mniejszy zapał wśród redaktorów spowodowały jednak, że nowe publikacje pojawiały się coraz rzadziej, aż przestał pojawiać się w ogóle…

Mam nadzieję, że wrócimy do dawnej świetności…

OW Czerwiński

OW Czerwiński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.